Plac Orła Białego to jedno z najbardziej reprezentacyjnych miejsc szczecińskiej Starówki – salon miasta, wokół którego ogniskuje się życie Starego Miasta. Od września 2024 roku plac jest jednak wielkim placem budowy, a mieszkańcy coraz częściej zadają jedno pytanie: ile jeszcze musimy czekać na zakończenie tej przebudowy?
Inwestycja, na którą czekano latami
O gruntownej przebudowie placu Orła Białego mówiło się w Szczecinie od lat. W końcu, we wrześniu 2024 roku, prace ruszyły. Wykonawcą została Firma Budowlano-Drogowa MTM S.A., a inwestorem – spółka Szczecińskie Inwestycje Miejskie. Koszt całego przedsięwzięcia to około 16,4 miliona złotych, z czego ponad 12 milionów stanowi dotacja z funduszy europejskich w ramach programu „Fundusze Europejskie dla Pomorza Zachodniego 2021–2027″.
Zakres robót jest szeroki. Przebudowie podlega nie tylko sam plac, lecz także fragmenty przyległych ulic: Końskiego Kieratu, Staromłyńskiej i Grodzkiej. Zgodnie z pierwotną umową wykonawca miał na wszystko 18 miesięcy, co wyznaczało termin zakończenia na połowę marca 2026 roku.
Dlaczego termin się przesunął?
Marzec 2026 roku już minął, a plac wciąż nie jest gotowy. Powód jest jednak taki, który trudno mieć komukolwiek za złe: archeologia. W grudniu 2024 roku prace zostały wstrzymane, gdy robotnicy natrafili pod ziemią na cenne pozostałości dawnego miasta – fragmenty fundamentów XIX-wiecznej zabudowy, systemy piwnic oraz dawne ceglane kanały.
Takich odkryć nie można po prostu zasypać i jechać dalej. Konieczna była inwentaryzacja, dokumentacja i ścisła współpraca z konserwatorem zabytków, a roboty wznawiano etapami. W efekcie wykonawca wystąpił o przesunięcie terminu, a pierwotny harmonogram stracił aktualność. To typowy koszt budowania w sercu historycznego miasta – pod naszymi stopami wciąż kryje się dawny Szczecin.
Kiedy wreszcie koniec? Jesień 2026
Przejdźmy do pytania, które interesuje mieszkańców najbardziej. Zgodnie z informacjami przekazanymi w sierpniu 2026 roku, plac Orła Białego ma być w pełni gotowy jesienią 2026 roku. To oznacza, że finał długiej przebudowy jest już blisko – a prace wchodzą w ostatnią, wykończeniową fazę.
Warto jednak zachować ostrożność w świętowaniu. „Jesień 2026″ to termin dość pojemny, a doświadczenie z tą inwestycją uczy, że archeologiczne niespodzianki potrafią pokrzyżować plany. Dlatego najuczciwsza odpowiedź na pytanie „ile jeszcze czekać?” brzmi: według miasta – już tylko do jesieni tego roku, choć ostatnie tygodnie prac zawsze bywają najtrudniejsze do przewidzenia.
Co dzieje się na placu teraz?
Inwestycja jest w fazie finalizacji. Wcześniejsze etapy objęły układanie kamiennej nawierzchni, montaż oświetlenia oraz instalacji podziemnych – od kanalizacji deszczowej po sieci teletechniczne i energetyczne. W ostatniej fazie do planu wprowadzono kilka aktualizacji, m.in. zwiększenie liczby nasadzeń: na placu pojawi się kilkanaście dodatkowych drzew i krzewów, które wykonawca wybierał osobiście w szkółce roślin.
Jak będzie wyglądał nowy plac?
Docelowo plac Orła Białego ma stać się przestrzenią przyjazną pieszym, z ruchem samochodowym ograniczonym do niezbędnego minimum – wjadą tu tylko służby, pojazdy dostawcze lokalnych restauracji oraz mieszkańcy z wykupionymi miejscami parkingowymi. Projekt przewiduje:
- montaż 25 stylizowanych latarni w części utwardzonej i 6 drewnianych w strefie zielonej;
- kameralną scenę w miejscu dawnego młyna kieratowego;
- ogród deszczowy, nowe nasadzenia drzew, bylin i traw;
- ekspozycję historycznych rzeźb – odrestaurowanego posągu Flory oraz waz z Pałacu pod Globusem;
- zaznaczenie na posadzce przebiegu XVIII-wiecznego drewnianego wodociągu;
- peryskop, przez który mieszkańcy i turyści będą mogli zajrzeć do podświetlonych, zabytkowych ceglanych kanałów.
A co z fontanną?
Osobną historią jest serce placu – zabytkowa barokowa fontanna z orłem, której charakterystyczną rzeźbę wieńczącą kolumnę zna każdy szczecinianin. Od lat pozostawała ona sucha, by nie niszczyć delikatnej piaskowcowej misy. Na czas budowy zabytek objęto szczególną ochroną: zabezpieczono go workami ze styropianem i otoczono swego rodzaju fosą z granulatem, która izoluje go od drgań.
Docelowo zabytkowa fontanna ma zostać przeniesiona na zamknięty dziedziniec Akademii Sztuki, gdzie będzie bezpieczna. W jej miejscu na placu stanie nowa, w pełni funkcjonująca fontanna, nawiązująca do historycznego charakteru tego miejsca.
Warto było czekać?
Przebudowa placu Orła Białego to lekcja cierpliwości. Opóźnienia bolą, zwłaszcza mieszkańców i prowadzących tu lokale przedsiębiorców, dla których kilkanaście miesięcy życia obok placu budowy to realny koszt. Z drugiej strony – odkrycia archeologiczne, które wydłużyły prace, to także szansa, by nowy plac opowiadał o dawnym Szczecinie: przez peryskop do ceglanych kanałów, przez ślad wodociągu na posadzce, przez ocalone rzeźby.
Jeśli jesienny termin uda się dotrzymać, już za kilka miesięcy będziemy mogli przejść przez odnowiony salon miasta i ocenić, czy warto było czekać. Jedno jest pewne: plac Orła Białego wraca do szczecinian – i oby wrócił w pełnej krasie.


