Dzisiejsze Police kojarzą się przede wszystkim z przemysłem chemicznym i bliskością Szczecina. Ich dzieje są jednak znacznie starsze i bardziej złożone. W ciągu siedmiu stuleci niewielka osada rybacka przeobraziła się w pomorskie miasteczko Pölitz, a następnie w jeden z najważniejszych ośrodków produkcji paliw syntetycznych w III Rzeszy. Rok 1945 przyniósł kres niemieckiego miasta, zniszczenie wojennego kombinatu i początek zupełnie nowego rozdziału.
U ujścia Łarpi: początki Polic
Położenie nad Łarpią, niedaleko jej ujścia do Odry, od początku wyznaczało charakter miejscowości. Woda była drogą transportu, źródłem pożywienia i podstawą lokalnego handlu. Najstarsza znana wzmianka pochodzi z 1249 roku i wiąże osadę z rycerzem Bartłomiejem de Polyz. Sama nazwa występowała później w różnych formach, aż utrwaliła się niemiecka postać Pölitz.
W 1260 roku książę pomorski Barnim I nadał Policom prawa miejskie na prawie magdeburskim. Nie oznaczało to jeszcze narodzin dużego ośrodka. Miasto pozostawało niewielkie, a jego rozwój ograniczała potęga pobliskiego Szczecina, który zazdrośnie strzegł wpływów handlowych nad dolną Odrą. W 1321 roku książę Otto I podporządkował Police Szczecinowi. Przez następne stulecia miejscowość funkcjonowała więc w cieniu silniejszego sąsiada, zachowując rzemieślniczo-rolniczy i rybacki charakter.
Pomorskie miasteczko między Szwecją a Prusami
Wojna trzydziestoletnia spustoszyła znaczną część Pomorza. Po pokoju westfalskim w 1648 roku Police znalazły się w granicach Pomorza Szwedzkiego, a po zakończeniu wielkiej wojny północnej i pokoju sztokholmskim z 1720 roku przeszły pod panowanie Prus. Zmieniały się państwa i administracje, lecz życie mieszkańców nadal koncentrowało się wokół rzeki, warsztatów, gospodarstw oraz lokalnego rynku.
W 1808 roku, w okresie pruskich reform miejskich, Police odzyskały samodzielność miejską. XIX stulecie przyniosło stopniową modernizację. Rozwijały się niewielkie zakłady, handel i komunikacja, a połączenia ze Szczecinem stawały się coraz sprawniejsze. Na przełomie XIX i XX wieku pojawiła się infrastruktura kolejowa i portowa, działała też stocznia rzeczna. Pölitz wciąż nie mogło konkurować wielkością ze Szczecinem, ale coraz wyraźniej przestawało być wyłącznie spokojnym miasteczkiem nad Odrą.
Pölitz w epoce wielkiego przemysłu
Najbardziej gwałtowna przemiana nastąpiła w latach trzydziestych XX wieku. Niemcy przygotowujące się do wojny dążyły do ograniczenia zależności od importowanej ropy. W 1937 roku utworzono spółkę Hydrierwerke Pölitz AG, powiązaną z potężnym koncernem chemicznym IG Farben. Wkrótce rozpoczęła się budowa ogromnego zakładu wytwarzającego paliwa syntetyczne z węgla metodą uwodornienia.
Lokalizacja nie była przypadkowa. Okolice Polic miały dogodne połączenia wodne i kolejowe, bliskość szczecińskiego portu oraz rozległe tereny pod inwestycję. W krótkim czasie powstał przemysłowy kompleks zajmujący około 1500 hektarów: hale, instalacje technologiczne, zbiorniki, bocznice, rurociągi, elektrownia i rozbudowany system schronów. Produkowano benzynę lotniczą, oleje napędowe i smary potrzebne Luftwaffe, Kriegsmarine oraz wojskom lądowym. Dawne miasteczko znalazło się obok jednego z najważniejszych zakładów paliwowych niemieckiej gospodarki wojennej.
W 1939 roku Pölitz włączono do administracyjnych granic Wielkiego Szczecina. Rozwój przemysłu oznaczał napływ pracowników i rozbudowę zaplecza mieszkaniowego, ale wojenny charakter inwestycji niósł również przemoc na ogromną skalę.
Fabryka oparta na pracy przymusowej
Hydrierwerke Pölitz nie można opisywać wyłącznie jako osiągnięcia techniki. Zakład funkcjonował dzięki systemowi niewolniczej pracy. W jego otoczeniu utworzono sieć obozów dla robotników przymusowych, jeńców wojennych i więźniów. Trafiali tu ludzie z wielu krajów okupowanej Europy, w tym Polacy, Francuzi, Belgowie, Holendrzy, Czesi i obywatele Związku Radzieckiego. W Mścięcinie działała filia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Stutthof.
Przez polickie obozy i miejsca pracy przymusowej przewinęły się dziesiątki tysięcy osób. Głód, choroby, wycieńczenie, wypadki i brutalność strażników powodowały śmierć tysięcy ludzi. Ta część historii pozostaje najciemniejszym rozdziałem wojennego Pölitz i przypomina, że paliwo dla niemieckiej machiny wojennej miało także cenę ludzkiego życia.
Cel alianckich bombowców
Strategiczne znaczenie fabryki sprawiło, że od początku wojny interesował się nią wywiad aliantów. Informacje o zakładzie przekazywała między innymi polska siatka wywiadowcza działająca pod kryptonimem „Synteza”. Pierwsze naloty nastąpiły już w 1940 roku, lecz najcięższe uderzenia przypadły na lata 1944–1945. Nad Pölitz nadlatywały formacje brytyjskie i amerykańskie, zrzucając tysiące bomb na instalacje przemysłowe.
Niemcy chronili kompleks artylerią przeciwlotniczą, balonami zaporowymi, zasłonami dymnymi i rozbudowaną siecią schronów. Uszkodzone instalacje wielokrotnie naprawiano, jednak kolejne naloty coraz bardziej ograniczały produkcję. Ostatnie wielkie bombardowania na początku 1945 roku doprowadziły zakład do ruiny. Zniszczenia dotknęły także miasto i jego mieszkańców.
Rok 1945: koniec Pölitz i początek Polic
Wiosną 1945 roku front dotarł nad dolną Odrę. 26 kwietnia Pölitz zajęła Armia Czerwona. Dla niemieckich mieszkańców oznaczało to rozpad dotychczasowego świata, ucieczki i późniejsze wysiedlenia. Na mocy powojennych decyzji obszar znalazł się w granicach Polski, a miejscowość otrzymała nazwę Police.
Zmiana nie nastąpiła jednak jednego dnia. Ze względu na znaczenie ruin fabryki wojska radzieckie utworzyły wokół Polic specjalny obszar pozostający pod ich kontrolą, znany później jako Enklawa Policka. Urządzenia przemysłowe, stalowe konstrukcje i inne elementy kombinatu demontowano i wywożono do Związku Radzieckiego. Pełne przejęcie miasta przez polską administrację nastąpiło dopiero we wrześniu 1946 roku.
Rok 1945 stanowi zatem wyraźną granicę w dziejach miasta. Zakończyła się historia niemieckiego Pölitz, ukształtowanego przez średniowieczne przywileje, wielowiekową zależność od Szczecina i gwałtowną industrializację. Rozpoczęła się historia polskich Polic, budowanych przez nowych mieszkańców pośród wojennych ruin. Do dziś o wcześniejszych epokach przypominają układ starego miasta, nieliczne zachowane budynki oraz monumentalne pozostałości fabryki benzyny syntetycznej — świadectwo technicznych ambicji, wojny i niewolniczej pracy.
Fotografia: historyczna zabudowa rynku w dawnym Pölitz. Ilustracja wykorzystana jako obraz wyróżniający artykułu.




