Niebuszewo – od wsi do robotniczej dzielnicy

Niebuszewo – od wsi do robotniczej dzielnicy

Niebuszewo kojarzy się dziś z wieżowcami osiedla Książąt Pomorskich, tramwajami jadącymi w stronę Lasu Arkońskiego i ceglanymi kamienicami wokół ulic Kołłątaja i Krasińskiego. Niewielu szczecinian zdaje sobie jednak sprawę, że pod tą miejską tkanką kryje się historia sięgająca średniowiecza – dawnej słowiańskiej wsi, klasztornego majątku, przedmieścia biedoty, fabryk i browarów. Historia Niebuszewa to opowieść o tym, jak rolnicza osada na północ od Szczecina stała się jedną z najbardziej robotniczych dzielnic miasta.

Niebuszewo dawniej – średniowieczna wieś Nubuztouue

Ślady osadnictwa na tym terenie są bardzo stare. Przy ulicy Niemierzyńskiej w 1922 roku odkryto cmentarzysko kultury łużyckiej z popielnicami, na Bolinku znaleziono neolityczną kamienną motykę i siekiery, a przy skrzyżowaniu ulic Kadłubka i Kołłątaja – bizantyjską monetę z X wieku. Właściwa historia wsi zaczyna się jednak w XIII stuleciu.

30 stycznia 1267 roku biskup kamieński Hermann przekazał klasztorowi cysterek w Szczecinie dziesięciny ze wsi „Nubuztouue olim nominate, nunc autem Zabelsdorp nuncupate” – czyli dawniej zwanej po słowiańsku, a teraz nazywanej Zabelsdorf. Wcześniej wieś była własnością rycerza Ruderusa. Ten jeden dokument dobrze pokazuje, jak w średniowiecznym Pomorzu słowiańskie nazwy ustępowały niemieckim. Niemiecka forma Zabelsdorf, notowana także w 1334 roku, oznaczała „wieś Zabla” – być może od imienia jednego z osadników.

Sam majątek leżał w rejonie dzisiejszego skrzyżowania ulic Przyjaciół Żołnierza i Warcisława. To właśnie na jego gruntach wyrosły po wojnie osiedla Książąt Pomorskich i Bandurskiego – najstarsza część Niebuszewa kryje się więc dziś pod blokami z wielkiej płyty.

Folwark, wojny i największa owczarnia w okolicy

Po reformacji i sekularyzacji majątków klasztornych Niebuszewo przeszło na własność domeny książęcej, a później stało się folwarkiem należącym do miasta Szczecina. XVII wiek przyniósł wsi same nieszczęścia: w 1657 roku spaliły ją wojska polskie, w 1659 roku – cesarskie, a w czasie wojny lat 1676–1677 została zniszczona po raz trzeci. Odbudowano ją w latach 1677–1679, wznosząc między innymi nową, długą owczarnię i odtwarzając murowany dwór.

Na początku XVIII wieku Niebuszewo liczyło zaledwie 87 mieszkańców (13 rodzin). Pańszczyznę na folwarcznych polach odrabiali chłopi z Grabowa, Kraśnicy, Glinek, Bolinka i Gocławia. W okresie szwedzkim działała tu największa owczarnia w okręgu szczecińskim – licząca około 1200 owiec. Nad potokiem Osówka stały młyny, a jeden z nich stał się w XVIII wieku ulubionym celem wycieczek mieszczan stłoczonych w szczecińskiej twierdzy: przy młynie można było zagrać w kręgle i bilard oraz napić się piwa. Pamiątką po Osówce jest dziś jezioro Rusałka, powstałe przez spiętrzenie jej wód – reszta potoku płynie pod ziemią.

Grünhof – przedmieście, którego nikt nie chciał

Przełom nastąpił w XIX wieku. W 1817 roku niewielkiej osadzie w tzw. Niecce Niebuszewskiej, w okolicy dzisiejszego ronda Giedroycia, nadano nazwę Grünhof, czyli „Zielony Dwór”. Po parcelacji w latach 1840–1841 zaczęło tu powstawać przedmieście, które szybko stało się największym pod Szczecinem. Miasto, wciąż ściśnięte w pierścieniu fortyfikacji, nie miało miejsca dla napływających robotników – osiedlali się więc za murami.

Grünhof długo był terenem „bezpańskim”. Ani Szczecin, ani okoliczne wsie – Niebuszewo, Drzetowo, Grabów czy Niemierzyn – nie poczuwały się do odpowiedzialności za porządek i bezpieczeństwo. Przedmieście przyciągało biedotę szukającą pracy, ale i ludzi z marginesu; ówcześni urzędnicy nie przebierali w słowach, pisząc o części mieszkańców jako o „hołocie”. Sytuacja zmieniła się dopiero po włączeniu tych terenów w granice miasta – pierwszy etap nastąpił w drugiej połowie lat 50. XIX wieku, kolejny w 1911 roku. W 1861 roku na ulicach zawisło 26 tablic z nowymi nazwami, a zabudowa zaczęła nabierać miejskiego charakteru.

Po 1945 roku część dawnego Grünhofu otrzymała polską nazwę Bolinko – dziś niemal zapomnianą, choć zachowaną w nazwie osiedla administracyjnego Niebuszewo-Bolinko.

Fabryki, browary i kamienice – robotnicze Niebuszewo

To przemysł nadał Niebuszewu jego charakter. Najsłynniejszym zakładem była fabryka Stoewera – firma, która od maszyn do szycia i rowerów doszła do produkcji samochodów znanych w całej Europie. Jej zabudowania wciąż stoją u zbiegu ulic Krasińskiego i Niemcewicza. Dzielnica słynęła też z browarów – Tivoli, Elysium i Union – które prowadziły jednocześnie popularne lokale. Przy dzisiejszej ulicy Cyryla i Metodego działała fabryka asfaltu i papy, a przy Staszica – fabryka waty.

Wokół zakładów rosły kamienice – wzdłuż ulic Staszica, Ofiar Oświęcimia czy Asnyka – zwykle skromne architektonicznie, z mieszkaniami o niskim standardzie. Wizerunek dzielnicy próbowano poprawiać: wzdłuż Słowackiego powstały malownicze kamienice z ogródkami, a w latach 20. XX wieku rozpoczęto budowę nowoczesnych osiedli. W 1927 roku otwarto dworzec Niebuszewo, w latach 1929–1930 wokół ulic Heleny, Karpińskiego i Reja wyrosły czterokondygnacyjne domy z dużymi podwórzami – z łazienkami i centralnym ogrzewaniem, co jak na tę część miasta było luksusem. W 1930 roku przy Zakopiańskiej stanęły funkcjonalistyczne galeriowce, a w 1929 roku przy obecnym placu Kilińskiego – wielki kompleks Szkoły Rzemiosł. Kilka lat później przy ulicy Piotra Skargi otwarto nowoczesną klinikę dla kobiet, dostępną również dla rodzin robotniczych.

Niebuszewo dziś – dzielnica po przejściach

II wojna światowa boleśnie dotknęła dzielnicę. Działały tu obozy dla robotników przymusowych, a nalot z nocy 29 na 30 sierpnia 1944 roku niemal całkowicie zniszczył fabryki i zabudowę ulic Staszica i Ofiar Oświęcimia. Tuż po wojnie Niebuszewo przeżyło jeden z najbardziej niezwykłych epizodów w historii Szczecina: najpierw wyznaczono je jako rejon dla ludności niemieckiej, a w 1946 roku na dworzec Niebuszewo zaczęły przyjeżdżać pociągi z tysiącami Żydów, dla których Szczecin był etapem w drodze do Palestyny. W połowie 1946 roku w dzielnicy mieszkało blisko 40 tysięcy osób narodowości żydowskiej – Niemcy, Żydzi i Polacy dzielili często jedną kamienicę. W kolejnych latach zarówno Niemcy, jak i większość Żydów opuścili miasto.

Współczesne Niebuszewo to mozaika epok. Linia kolejowa dzieli je na dwie części: północną, z blokami osiedli Książąt Pomorskich i Bandurskiego, oraz południową – Niebuszewo-Bolinko – z przedwojennymi kamienicami i osiedlami z lat 20. W dawnej zajezdni tramwajowej Niemierzyn z 1907 roku działa dziś Muzeum Techniki i Komunikacji „Zajezdnia Sztuki”, a ulicami wciąż jeździ tramwaj linii 3, kursujący tędy od XIX wieku.

Spacer po Niebuszewie to lekcja historii Szczecina w pigułce: od średniowiecznego dokumentu biskupa Hermanna, przez folwark i młyny nad Osówką, po fabrykę Stoewera i powojenne losy jego mieszkańców. Robotnicza dzielnica, która przez lata miała złą sławę, skrywa jedną z najciekawszych historii w mieście – trzeba tylko wiedzieć, gdzie patrzeć.

Dodaj komentarz