Są na Pomorzu Zachodnim miejsca, które leżą tak blisko granicy, że dalej jest już tylko Niemcy. Jednym z nich jest Kościno – cicha wieś na samym zachodnim krańcu gminy Dobra w powiecie polickim. Dziś to spokojna, rozrastająca się osada, ale jej historia sięga przełomu XVI i XVII wieku i splata się z dziejami Szczecina, szwedzkich królów i żołnierzy pilnujących granicy. Przyjrzyjmy się Kościnu dawniej i dziś.
Wieś na Lubinusie
Kościno, po niemiecku Köstin, to miejscowość o wielowiekowej tradycji. Jej początki datuje się na przełom XVI i XVII wieku, a swoje miejsce znalazła już na słynnej mapie Księstwa Pomorskiego Eilharda Lubinusa z 1618 roku. W rejestrze gruntowym (Hufenmatrikel) z 1628 roku figuruje jako wieś książęca z młynem i owczarnią – typowy obraz pomorskiej osady tamtych czasów.
Domena, dzierżawcy i szwedzki zastaw
Mimo niewielkich rozmiarów Kościno pełniło istotną funkcję administracyjną. Działał tu dwór urzędnika domenalnego oraz generalnego przedstawiciela dzierżawców dóbr miasta Szczecina i Jasienicy. Pierwsze pisemne wzmianki o wsi pojawiają się w sierpniu 1653 roku w regestach kościoła mariackiego w Szczecinie, a 16 maja 1653 roku królowa Szwecji potwierdziła ugodę dotyczącą miejscowości – dowód na to, że wieś należała wówczas do domeny kościelnej i miała swoją wagę.
W czasach szwedzkich majątek, wraz z Niebuszewem, bywał zastawiany na poczet finansowania wojennych potrzeb korony. Przez XVIII i XIX wiek Kościno funkcjonowało jako pruski urząd domenalny (Amt Stettin-Köstin), a dzierżawę powierzano kolejnym rodom i urzędnikom – w XIX stuleciu m.in. rodzinie Kieckebusch. Ziemia rodziła nie tylko zboże: źródła z końca XVIII wieku wspominają o plantacjach tytoniu, a także o kuźni, wiatraku i gorzelni.
Kaplica, która wróciła do życia
Najbardziej rozpoznawalnym zabytkiem Kościna jest dziś niewielki, otynkowany na biało kościół z charakterystycznymi trzema zamkniętymi łukiem oknami i czerwonym, ceramicznym dachem – to właśnie on widnieje na zdjęciu otwierającym ten artykuł. Historia tej świątyni jest typowa dla wielu pomorskich wsi po 1945 roku. Dawna kaplica popadła w ruinę: zawalił się dach, wybite zostały okna, a budowla przez lata niszczała.
Na szczęście to nie koniec jej dziejów. Po remoncie dachu i elewacji kościół został ponownie konsekrowany 19 października 2019 roku. Dziś pełni funkcję świątyni filialnej pod wezwaniem Matki Bożej Fatimskiej i należy do rzymskokatolickiej parafii w Dołujach. Odbudowa kaplicy to jeden z tych budujących przykładów, gdy zapomniany zabytek wraca do społeczności.
Dwór, park i jezioro, których już nie ma
Nie wszystko jednak w Kościnie przetrwało próbę czasu. Dawniej istniał tu zespół pałacowo-folwarczny z dworem i parkiem dworskim, uwieczniony na starych mapach. Dwór spłonął w 1945 roku i został rozebrany; z dawnego majątku zachowało się niewiele – kilka budynków dawnych pracowników, część z wyrytymi datami 1902 i 1903. Pozostałością po dawnym założeniu jest też XIX-wieczny park dworski, wpisany do rejestru zabytków.
Zniknęło także Jezioro Kościńskie, położone niegdyś na północ od wsi. Przez lata ulegało osuszaniu i dziś jest już tylko zarastającym trzcinowiskiem – cichym świadectwem tego, jak bardzo zmienia się krajobraz na przestrzeni dekad.
Na straży granicy
Położenie tuż przy granicy polsko-niemieckiej na długie dziesięciolecia wyznaczyło rytm życia wsi. Po wojnie Kościno stało się strategicznym punktem ochrony granicy państwowej. Już w 1945 roku sformowano tu strażnicę Wojsk Ochrony Pogranicza (63. strażnica WOP), a w 1963 roku przeniesiono ją do Kościna i rozbudowano. Patronem jednostki był kpt. Wasyl Wojczenko ps. „Sasza”.
Strażnica przez lata zmieniała swoje oblicze, a po rozwiązaniu WOP w 1991 roku stała się placówką Straży Granicznej. Ostatecznie zlikwidowano ją 2 stycznia 2003 roku, w ramach restrukturyzacji związanej z przygotowaniami Polski do wejścia do strefy Schengen. Niedaleko, w Lubieszynie, działało drogowe przejście graniczne Lubieszyn–Linken – symbol dawnych kontroli, które dziś należą już do przeszłości.
Kościno dziś
Współczesne Kościno to spokojna wieś, która powoli zmienia charakter z rolniczego na mieszkaniowy – coraz więcej osób szuka tu ciszy i bliskości natury, z dala od miejskiego zgiełku, a jednocześnie w zasięgu Szczecina. Dawna strażnica WOP przy pętli autobusowej zyskała nowe życie: została przebudowana na centrum bankietowo-konferencyjne „Lilia Park”.
Nie wszystko jednak układa się bezkonfliktowo. Mieszkańcy od czasu do czasu muszą stawać w obronie swojej okolicy – głośnym echem odbijały się m.in. plany wydobycia kruszywa, którym sprzeciwiali się ze względu na hałas i ochronę środowiska.
Warto zajrzeć
Kościno to wieś, która na pierwszy rzut oka wydaje się zwyczajna, a po bliższym poznaniu okazuje się małą lekcją historii Pomorza Zachodniego: od książęcej osady z młynem, przez pruską domenę i plantacje tytoniu, po żołnierzy strzegących żelaznej kurtyny i odbudowaną kaplicę, która znów gromadzi wiernych. Jadąc w stronę granicy, warto się tu na chwilę zatrzymać i spojrzeć na biały kościółek pod pomorskim niebem – cichego świadka wieków, które przetoczyły się przez tę ziemię na samej granicy.
Źródła: historyczny.szczecin.pl (Kościno – dawne Köstin), Pomeranica.pl, dobraszczecinska.pl, Wikipedia (Strażnica WOP Kościno), Zachodniopomorskie Portale Turystyczne WZP.


