Zaginiony świat szczecińskich kawiarni – elegancja i kultura do 1945 roku

Przed 1945 rokiem Szczecin, wówczas znany jako Stettin, był miastem tętniącym życiem towarzyskim i kulturalnym. Jednym z najważniejszych elementów tego miejskiego krajobrazu były liczne kawiarnie i cukiernie, które stanowiły nie tylko miejsca spotkań, ale także ważne ośrodki debaty, relaksu i wymiany myśli. Dziś po tej świetności pozostały jedynie archiwalne fotografie, wspomnienia i adresy w starych księgach. Zapraszamy w podróż do zaginionego świata szczecińskich kawiarni.

Rozkwit kultury kawiarnianej w międzywojennym Szczecinie

W okresie międzywojennym kultura kawiarniana w Szczecinie przeżywała prawdziwy rozkwit. Kawiarnie i cukiernie, oznaczone szyldami „Caffe”, „Konditorei” czy „Restaurant”, można było znaleźć niemal na każdym rogu w centralnych częściach miasta. Szczególnym zagęszczeniem lokali charakteryzowały się okolice dzisiejszej ulicy Jagiellońskiej, alei Wojska Polskiego, ulicy Piłsudskiego oraz alei Wyzwolenia.

Stare Miasto, rozwijające się po likwidacji fortyfikacji twierdzy, stało si nieformalnym „kawiarnianym centrum” Szczecina. Wiele popularnych lokali, założonych na przełomie XIX i XX wieku, z powodzeniem kontynuowało działalność aż do lat 30. XX wieku, stając się stałym elementem miejskiego krajobrazu.

Najsłynniejsze kawiarnie przedwojennego Szczecina

Wśród wielu lokali, które tworzyły kawiarnianą mapę przedwojennego Szczecina, kilka zasługuje na szczególną uwagę.

Café Monopol – jedna z najwcześniej udokumentowanych kawiarni, istniała już w 1889 roku. Mieściła się w wielofunkcyjnym budynku u zbiegu dzisiejszej alei Niepodległości i ulicy Obrońców Stalingradu. W tym samym gmachu funkcjonowały również inne lokale gastronomiczne, w tym kawiarnie Klotzman i Bismarck oraz restauracja Zum Kronprinzen. Po przebudowie w 1929 roku budynek stał się nowoczesnym kompleksem rozrywkowym Haus Ponath.

Kaiserhallen  zlokalizowana przy placu Grunwaldzkim, słynęła z bogatego wystroju. Jej wnętrza zdobiały malowidla przedstawiające sceny historyczne, w tym wizytę Ottona z Bambergu w Szczecinie, co nadawało jej wyjątkowo reprezentacyjny charakter.

Konditorei Tettenborn – rodzinna cukiernia i kawiarnia przez 40 lat działała na rogu placu Zwycięstwa i ulicy Kaszubskiej. Wyróżniała się bogato zdobionymi szafami, ladami oraz ogromnym, potrójnym lustrem w drewnianej oprawie, które odbijało promienie wieczornego słońca. Lokal ten był przykładem trwałego, rodzinnego biznesu cukierniczego.

Zum Franziskaner – restauracja i kawiarnia znajdowała się na parterze bogato zdobionej kamienicy przy Bramie Portowej. Słynęła z luksusowego wystroju, w którym dominowały ogromne lustra, potęgujące wrażenie przestronności i elegancji.

Inne znaczące miejsca to Schlüsters Torschenke – winiarnia i kawiarnia, której wejście od 1923 roku zdobiła miniaturowa replika Bramy Portowej, pełniąca funkcję oryginalnej reklamy, czy Lindenhof – kawiarnia przy Syrenich Stawach, znana z serwowania ciast orzechowych.

Architektura i wystrój – elegancja w każdym detalu

Wnętrza przedwojennych szczecińskich kawiarni cechowała dbalość o detal i elegancja. Centralnym punktem większości lokali był bar lub główna lada, na której eksponowano wypieki, butelki z napojami oraz ozdobne kasy fiskalne. Częstym elementem wystroju były również duże, bogato zdobione zegary.

Wiele kawiarni posiadało wnętrza z wielkimi lustrami, malowidłami i zdobionymi meblami. Niektóre lokale sięgały po nietypowe formy reklamy architektonicznej, umieszczając miniatury znanych budowli przy wejściu. Całość tworzyła atmosferę luksusu i wyrafinowania, która przyciągała mieszkańców wszystkich warstw społecznych.

Życie towarzyskie i atmosfera

Kawiarnie były kluczowym elementem życia społecznego przedwojennego Szczecina. Spełniały wiele funkcji – były miejscem spotkań towarzyskich, randek, spokojnej kontemplacji przy kawie, a także intelektualnych dysput. Od rana do późnych godzin nocnych tętniły życiem, choć wiele z nich zamykano przed północą z powodu tzw. „podatku północnego”.

Szczególną rolę odgrywali tzw. bywalcy (Stammgäste) – stali klienci, często artyści, pisarze i inne nietuzinkowe postacie, których obecność nadawała lokalom unikalny charakter i przyciągała innych gości. Kawiarnie oferowały również dodatkowe atrakcje, takie jak bilard, domino, gry karciane, a czasem także muzykę na żywo i występy kabaretowe.

Do kawiarni przychodzili przedstawiciele różnych grup społecznych. Rano pojawiali się miłośnicy prasy, którzy przy kawie czytali lokalne periodyki. W ciągu dnia i wieczorami lokale wypełniały się gośćmi szukającymi miejsca do spotkań i relaksu.

Menu i specjalności

Chociaż szczegółowe karty dań są dziś trudno dostępne, reklamy prasowe z epoki wskazują, że oferta była zróżnicowana. Oprócz kawy i słodyczy, kawiarnie intensywnie promowały napoje alkoholowe, głównie wina i piwa. Zum Franziskaner reklamował się importowanymi alkoholami, a Forsthaus Eckerberg jasnym piwem.

W ofercie cukierniczej znajdowały się specjały takie jak ciasta orzechowe w Lindenhof czy ciastka podawane z ciepłym mlekiem w Molkerei Eckerberg. W okresie świątecznym na ulicach pojawiały się stragany oferujące szeroki wybór słodyczy.

Losy kawiarni po 1945 roku

Żaden z opisanych historycznych lokali nie przetrwał do dzisiejszych czasów w swojej pierwotnej formie. Większość budynków została zniszczona podczas nalotów w latach 1943-1944 lub uległa zniszczeniu w wyniku działań wojennych.

Budynek Café Monopol po przebudowie w 1929 roku stał się nowoczesnym kompleksem rozrywkowym Haus Ponath. Po wojnie działa krótko jako Balti Palace, a następnie mieścił dom towarowy oraz kawiarnię i restaurację „Centralna”. W 1962 roku, po gruntownym remoncie, otwarto tu słynny kompleks gastronomiczno-rozrywkowy Kaskada, który stał się jednym z najpopularniejszych miejsc w powojennej Polsce. Jego działalność zakończył tragiczny pożar w 1981 roku. Dziś w tym miejscu stoi galeria handlowa o tej samej nazwie.

Konditorei Tettenborn – budynek, w którym mieściła się cukiernia, został najprawdopodobniej zniszczony podczas bombardowań w drugiej połowie 1943 roku.

Pamięć o zaginionym świecie

Dziedzictwo przedwojennych kawiarni przetrwało jedynie na starych fotografiach, pocztówkach i w archiwalnych księgach adresowych. Jedynym materialnym śladem po dawnej cukierni przy al. Piastów 74 jest historyczny napis „Najlepsze ceny!” widoczny do dziś na elewacji.

Zaginiony świat szczecińskich kawiarni stanowi ważny, choć w dużej mierze zapomniany, rozdział w historii miasta. Były one nie tylko miejscami, gdzie podawano kawę i ciasta, ale przede wszystkim ośrodkami życia społecznego, kultury i debaty. To właśnie w tych eleganckich wnętrzach, przy filiżance aromatycznej kawy, toczyło się prawdziwe życie miasta – zawierano znajomości, dyskutowano o polityce i sztuce, planowano przyszłość.

Dziś, spacerując ulicami Szczecina, możemy jedynie wyobrażać sobie tę utraconą atmosferę. Jednak pamięć o niej pozwala nam lepiej zrozumieć bogatą i złożoną historię naszego miasta.