Stargard to jedno z najstarszych miast Pomorza Zachodniego, które do dziś przechowuje imponujący zapis swojej średniowiecznej potęgi. Gdy w 1243 roku otrzymało prawa miejskie, rozpoczęła się epoka rozkwitu – miasto weszło do Hanzy i obrosło murami, bramami oraz basztami, które stawiają je dziś w gronie najlepiej zachowanych zespołów architektury obronnej w Polsce. Przejdźmy się po gotyckim Stargardzie i przyjrzyjmy się jego najcenniejszym zabytkom.
Mury obronne – jeden z najpełniejszych zespołów w Polsce
System obronny Stargardu zaczął powstawać wkrótce po nadaniu praw miejskich. Początkowo miasto otoczono murem z kamienia polnego, który w późnym średniowieczu podwyższono i wzmocniono cegłą, aby sprostać nowym zagrożeniom i rozwojowi broni palnej. W swoim szczytowym okresie pełny obwód warowny liczył około 2260 metrów i otoczony był fosą, basztami oraz bramami.
W XIX wieku, gdy fortyfikacje straciły znaczenie militarne, ponad połowę murów rozebrano, robiąc miejsce pod rozwój miasta i zieleńce. Mimo to do dziś zachowało się około 46 procent pierwotnych obwarowań – ponad kilometr murów wraz z basztami i bramami. W 2010 roku zespół murów obronnych wraz z kolegiatą Mariacką uznano za Pomnik Historii, czyli zabytek o znaczeniu dla całego kraju.
Baszta Morze Czerwone i inne wieże
Najokazalszą z zachowanych wież jest baszta Morze Czerwone. Wzniesiona na przełomie XV i XVI wieku, mierzy 34 metry i uchodzi za najwyższą basztę tego typu w Polsce. Ma osiem kondygnacji, galerie obronne i bogatą dekorację z glazurowanej cegły. Jej tajemnicza nazwa doczekała się kilku interpretacji – od rdzawoczerwonych, bogatych w żelazo osadów bagiennych po lokalne, nieco cyniczne legendy.
Obok niej przetrwały trzy inne baszty: Białogłówka, wzniesiona w miejscu, gdzie badania potwierdziły istnienie wczesnośredniowiecznego grodu; baszta Jeńców o kamiennej podstawie i ceglanych górnych kondygnacjach, które umożliwiały obronę na kilku poziomach; oraz baszta Tkaczy, zwana też Lodową od późniejszej funkcji składu lodu.
Bramy miejskie – trzy z czterech przetrwały
Z czterech pierwotnych bram Stargardu do naszych czasów dotrwały trzy. Prawdziwym unikatem jest Brama Młyńska, zwana też Portową, Wodną lub Rzeczną – jedna z nielicznych w Polsce bram wodnych. Wzniesiona w pierwszej połowie XV wieku, przerzucona jest nad Kanałem Młyńskim i strzeże wjazdu do miasta od strony rzeki Iny. Jej dwie ośmioboczne wieże i ozdobne żelazne łańcuchy obrosły miejskimi legendami. Pełniła w dziejach różne funkcje – od więzienia po siedzibę bractwa rycerskiego.
Brama Pyrzycka strzegła miasta od południa. Jej najstarsze części – granitowa podstawa z ostrołukowym przejazdem – pochodzą z XIII wieku, a ceglane kondygnacje dobudowano w 1439 roku. Niegdyś mieściła izbę tortur, a od 2016 roku służy jako placówka edukacyjna miejscowego Muzeum Archeologiczno-Historycznego. Zachowała się również Brama Wałowa, rozpoznawalna dzięki dwóm bocznym wieżom.
Kolegiata Mariacka – arcydzieło gotyku ceglanego
Sercem średniowiecznego Stargardu jest kolegiata Najświętszej Maryi Panny Królowej Świata – jedno z najwybitniejszych dzieł gotyku ceglanego na Pomorzu Zachodnim. Budowę murowanej świątyni rozpoczęto około 1292 roku, jako wotum za nadanie praw miejskich. Do 1324 roku powstała trójnawowa hala, a w drugiej połowie XIV wieku kościół przebudowano w monumentalną bazylikę. Przypisuje się to działalności wybitnego architekta Henryka Brunsberga.
Świątynia zachwyca bogato zdobionymi elewacjami, wieńcem kaplic i rzadkim w regionie rozwiązaniem prezbiterium z triforium – wewnętrzną galeryjką ukrytą w grubości ściany. Wśród kaplic wyróżnia się ośmioboczna kaplica Mariacka. Monumentalną, dwuwieżową fasadę zachodnią wieńczy wieża północna o wysokości 83,5 metra. Po pożarze w 1635 roku odbudowano sklepienia i wieże, a na przełomie XIX i XX wieku przeprowadzono szeroką regotyzację detali. Po zniszczeniach II wojny światowej kościół odrestaurowano i w 1957 roku rekonsekrowano, a w latach 2020–2023 przeszedł kompleksowy „remont stulecia”.
Miasto, które warto obejść dookoła
Zabytki Stargardu najlepiej poznaje się pieszo, idąc wzdłuż murów i otaczających je plant. To trasa, która w kilkadziesiąt minut prowadzi od baszty do baszty i od bramy do bramy, odsłaniając średniowieczny plan miasta. Ponieważ obwarowania wpisane są w miejską przestrzeń, można je oglądać swobodnie o każdej porze. Dla miłośników historii Pomorza Zachodniego Stargard pozostaje jednym z najcenniejszych punktów na mapie – miastem, w którym cegła i kamień wciąż opowiadają o czasach Hanzy.
Byliście kiedyś w Stargardzie? Która z baszt lub bram zrobiła na Was największe wrażenie? Podzielcie się wrażeniami w komentarzach.


