W szóstej kolejce Tauron Ligi siatkarek LOTTO Chemik Police przegrał u siebie z liderem rozgrywek, KS DevelopRes Rzeszów, 0:3 (15:25, 22:25, 17:25). Dla rzeszowianek było to szóste zwycięstwo w sześciu meczach sezonu — i trudno było oczekiwać, że akurat w Szczecinie ich seria się skończy. Czasami przegrać z lepszymi to po prostu nie wstyd.
Mecz z liderem bez dwóch liderek
Chemik przystąpił do spotkania osłabiony. Zabrakło kontuzjowanych Natalii Mędrzyk i Oliwii Sieradzkiej — zawodniczek, które w kluczowych momentach potrafią same „ciągnąć” zespół. Przeciw drużynie z kompletem zwycięstw, grającej pewnie w każdym elemencie, to obciążenie okazało się zbyt duże. Rzeszów od pierwszej akcji narzucił własne warunki: skuteczny blok, mocna zagrywka i spokojne przyjęcie, które pozwalało rozgrywającej Alicji Grabce wybierać atakujące do woli.
Przebieg spotkania
Pierwszy set długo był wyrównany. Gdy goście odskoczyli na 10:6, Chemik odpowiedział serią pięciu punktów przy zagrywkach Poli Janickiej i wyszedł na prowadzenie 11:10. To był jednak ostatni moment, w którym police dyktowały warunki. DevelopRes odjechał serią trzech akcji z rzędu — asem Martyny Łazowskiej, blokiem Uliany Kotar i atakiem Miki Grbavicy — a partię zamknęła uderzeniem Marrit Jasper. 25:15 i jasny sygnał, kto jest faworytem.
Druga odsłona zaczęła się jeszcze gorzej dla gospodyń (2:5, 7:13, 8:14). Chemik się jednak nie poddał: po poprawie przyjęcia i dobrych zagrywkach Mai Koput zbliżył się na 16:17 i to był najlepszy fragment meczu z perspektywy szczecińskiej publiczności. Zabrakło konsekwencji w końcówce — rzeszowianki odbudowały przewagę i wygrały 25:22. W tej partii na boisku pojawiła się Dominika Pierzchała, wracająca do gry po dziewięciu miesiącach przerwy spowodowanej kontuzją. Takie powroty zawsze cieszą, niezależnie od barw klubowych.
W trzecim secie DevelopRes już tylko kontrolował przebieg gry, utrzymując trzy-, czteropunktowy dystans (11:7, 15:9, 20:11). Mecz zakończyła atakiem Magdalena Bukovska — 25:17 i komplet trzech setów dla liderek tabeli.
Rywal nie z tej półki
Trzeba uczciwie powiedzieć: DevelopRes to dziś jedna z najmocniejszych drużyn w Europie. Rzeszowianki od lat grają w Lidze Mistrzyń, dysponują szeroką, reprezentacyjną kadrą i jednym z największych budżetów w kraju. Przyjechały do Szczecina z kompletem zwycięstw i w roli zdecydowanego faworyta — i tej roli ani na moment nie oddały. W takiej konfrontacji o wyniku decydują detale, a gdy brakuje dwóch kluczowych zawodniczek, margines błędu praktycznie znika. Mimo to szczecińska publiczność nie miała powodów, by wyjść z hali rozczarowana postawą swoich siatkarek — walki i ambicji im nie brakowało, szczególnie w drugim secie.
Liczby i wyróżnienia
Najskuteczniejszą zawodniczką i MVP spotkania została Amerykanka Taylor Mims, która zdobyła 18 punktów. W ekipie gości punktowały też Laura Jansen (9), Uliana Kotar i Weronika Centka-Tietianiec (po 8). W Chemiku najlepsza była Magdalena Bagniak z 9 punktami, a dorzucili Maja Koput (7) oraz Pola Janicka i Wiktoria Przybyło (po 6). Spotkanie trwało 84 minuty i obejrzało je 2347 widzów.
Bez paniki — sezon dopiero się rozkręca
Po sześciu kolejkach LOTTO Chemik Police zajmuje szóste miejsce w tabeli z bilansem trzech zwycięstw i trzech porażek. To nie jest wynik, który powinien martwić — zespół pokonał już m.in. UNI Opole, MKS Kalisz, #VolleyWrocław i Sokół Mogilno, a obie porażki zanotował z czołowymi drużynami ligi: ŁKS Commercecon Łódź i właśnie DevelopRes Rzeszów. To rywalki z zupełnie innej półki budżetowej i kadrowej.
Warto pamiętać, że Chemik to klub o najpiękniejszej karcie w polskiej siatkówce kobiet — wielokrotny mistrz Polski, zdobywca Pucharu Polski, uczestnik Ligi Mistrzyń. Słabszy początek sezonu, zwłaszcza przy problemach zdrowotnych kilku zawodniczek, to element dłuższej drogi, a nie dramat. Prawdziwy test formy przyjdzie, gdy do gry wrócą liderki.
Najbliższa okazja do przełamania już w czwartek 12 listopada, gdy police zagrają na wyjeździe z MOYA Radomką Radom. Kibicom pozostaje to, co w sporcie najcenniejsze — cierpliwość i wiara. Bo czasem przegrana z najlepszymi to po prostu lekcja, a nie powód do wstydu.
Aktualne tabele i terminarze szczecińskich drużyn znajdziesz w naszej zakładce SPORT.


