Około 2,5 kilometra na południe od Chojny, między drogami w kierunku Cedyni i Kostrzyna nad Odrą, rozciąga się rozległy teren dawnego lotniska wojskowego. Dzieje tego miejsca, trwające od połowy lat 30. XX wieku do 1992 roku, są nierozerwalnie związane z dwoma totalitarnymi reżimami: III Rzeszą i Związkiem Radzieckim. Jako baza Luftwaffe, a następnie Armii Radzieckiej, odgrywało strategiczną rolę w kluczowych momentach historii Europy, od kampanii wrześniowej po zimną wojnę.
Początki: Fliegerhorst Königsberg/Neumark
Początki lotniska w Chojnie (wówczas Königsberg in der Neumark) sięgają połowy lat 30. XX wieku i są bezpośrednio związane z remilitaryzacją Niemiec po dojściu do władzy Adolfa Hitlera. Obiekt został sklasyfikowany jako lotnisko drugiej kategorii – mniejsze i skromniej wyposażone niż bazy w głębi kraju, ale o większym znaczeniu niż lotniska polowe przy granicy. Jego budowa rozpoczęła się w latach 1937-1938.
Wrześnień 1939: pierwsze naloty
W momencie wybuchu wojny lotnisko podlegało 1. Flocie Powietrznej Luftwaffe pod dowództwem generała Alberta Kesselringa. Już 1 września 1939 roku na lotnisko przebazowano bombowce Heinkel He-111P z III. Dywizjonu 27. Pułku Bombowego „Boelcke”. Samoloty te startowały z Chojny do nalotów na Warszawę oraz inne miasta w centralnej Polsce, w tym Poznań i Gniezno.
Od 1 listopada 1939 roku do czerwca 1943 roku w Chojnie funkcjonowała Szkoła Pilotów Kategorii A/B nr 12, przeniesiona z Kluczewa. Ośrodek prowadził podstawowe i zaawansowane szkolenie pilotów na samolotach jedno- i dwusilnikowych.
Obrona Berlina: myśliwce nocne
W 1943 roku, w odpowiedzi na nasilającą się aliancka ofensywę bombową, lotnisko przekształcono w bazę myśliwców nocnych. Stacjonował tu III. Dywizjon 5. Pułku Myśliwców Nocnych (III./NJG 5), wyposażony w samoloty Messerschmitt Bf-110 G-4. Maszyny te, uzbrojone w pokładowe radary FuG-220 i FuG-212, miały za zadanie obronę przestrzeni powietrznej nad Berlinem (oddalonym o 112 km) i Szczecinem (50 km). Godłem jednostki była tarcza z pikującym orłem i herbem Chojny.
Mroczny rozdział: praca przymusowa
Rozbudowa lotniska w czasie wojny odbywała się z wykorzystaniem pracy przymusowej. W pobliżu funkcjonował podobóz kobiecy obozu koncentracyjnego Ravensbrück, nazywany „Fuggerhaus”. Więźniarki, głównie Polki (w tym deportowane po Powstaniu Warszawskim) i Francuzki, były zmuszane do ciężkich prac fizycznych przy budowie pasów startowych i wycinaniu lasów w skrajnie trudnych warunkach.
Pion śledczy Instytutu Pamięci Narodowej w Szczecinie prowadzi dochodzenie w sprawie zbrodni popełnionych na więźniarkach, analizując archiwalne zdjęcia lotnicze w poszukiwaniu potencjalnych miejsc pochówku ofiar. To mroczny rozdział historii lotniska, który dopiero teraz jest szczegółowo badany.
Koniec wojny i przejęcie przez Armię Czerwoną
Pod koniec stycznia 1945 roku, w obliczu zbliżającej się Armii Czerwonej, komendant lotniska major Rau zarządził ewakuację. Zdatne do lotu samoloty odleciały do Hallen, a pozostały sprzęt oraz część zabudowań (koszary, hangary) zostały wysadzone w nocy z 31 stycznia na 1 lutego. Mimo to, po zajęciu terenu przez Sowietów, odnaleziono podobno niezniszczone, zatankowane samoloty i zapasy amunicji.
Armia Czerwona zajęła Chojnę i lotnisko 4 lutego 1945 roku. Ze względu na strategiczne położenie obiekt został natychmiast włączony do systemu radzieckiego lotnictwa wojskowego.
Era radziecka: strategiczna baza zimnej wojny
Po utworzeniu Północnej Grupy Wojsk w czerwcu 1945 roku, lotnisko znalazło się pod zarządem 4. Armii Lotniczej. W 1951 roku Sowieci rozpoczęli gruntowną przebudowę i rozbudowę bazy. Powstał nowy, betonowy pas startowy o długości 2460 metrów, zlokalizowany prostopadle do dawnego pasa niemieckiego. Cały garnizon rozrósł się do powierzchni blisko 500 hektarów i obejmował ponad 260 budynków.
582. Pułk Lotnictwa Myśliwskiego
Od 1955 roku aż do wycofania wojsk, główną jednostką stacjonującą w Chojnie był 582. Pułk Lotnictwa Myśliwskiego. Na przestrzeni lat pułk był wyposażany w coraz nowocześniejsze samoloty: w latach 50. MiG-15 i MiG-17, od 1960 roku naddźwiękowe MiG-21 w różnych wersjach, a w latach 1989-1991 przezbrojenie na myśliwce przewagi powietrznej Suchoj Su-27S (27 sztuk) oraz szkolno-bojowe Su-27UB (7 sztuk).
Tajemnica broni jądrowej
Baza w Chojnie była obiektem o ogromnym znaczeniu strategicznym. W latach 70. zbudowano żelbetowe schronohangary typu „Lubina” (AU-11 dla MiG-21 i AU-16 dla Su-27), z których część posiadała śluzy spalinowe umożliwiające uruchamianie silników wewnątrz. Na terenie bazy znajdowały się rozległe magazyny amunicji (9,4 ha) i paliwa (o pojemności 21 700 m³).
Na podstawie analizy schronów typu „Granit” oraz raportów CIA istnieją uzasadnione przypuszczenia, że w Chojnie mogła być przechowywana taktyczna broń jądrowa. Obronę bazy zapewniał 89. Pułk Rakiet Przeciwlotniczych oraz pułk rakietowy wojsk lądowych, wyposażony w pociski ziemia-ziemia R-11, a później RSD-10 Pionier.
Garnizon był ściśle strzeżony i odizolowany od polskiego społeczeństwa. Wszelkie polskie zdjęcia lotnicze tego obszaru z lat 1945-1993 były całkowicie wyczernione. Obecność bazy narzucała również ograniczenia w rozwoju urbanistycznym Chojny, uniemożliwiając budowę wysokich budynków.
Koniec epoki: wycofanie wojsk
Proces wycofywania wojsk radzieckich rozpoczął się na początku lat 90. Uroczystość pożegnalna odbyła się 5 maja 1992 roku. O godzinie 11:00 dowódca garnizonu, Jewgienij Dobriecow, wystartowa myśliwcem Su-27, co symbolicznie zapoczątkowało odlot pułku. Protokół ostatecznego przekazania obiektu stronie polskiej podpisano 7 lipca 1992 roku.
Dziś: niemy świadek historii
Po blisko 50 latach radzieckiej obecności, lotnisko w Chojnie zostało opuszczone i obecnie jest nieczynne. Rozległy teren stał się niemym świadkiem historii, a jego infrastruktura ulega stopniowej degradacji.
Część dawnych budynków koszarowych została zaadaptowana na cele mieszkalne. Niektóre hangary są w dobrym stanie – w jednym z nich mieści się klub bokserski, a inne są wykorzystywane jako magazyny przez prywatne firmy. Jednak wiele obiektów popadło w ruinę, a teren bywa wykorzystywany jako nielegalne wysypisko śmieci.
W ostatnich latach podjęto działania w kierunku nowego zagospodarowania części terenu. Trwa rozbiórka niektórych schronohangarów, aby zrobić miejsce pod budowę dużej farmy fotowoltaicznej.
Dawne lotnisko w Chojnie pozostaje miejscem o ogromnym potencjale historycznym, przyciągającym miłośników historii i eksploracji. Jego dzieje, od bazy Luftwaffe po zimnowojenną twierdzę Armii Radzieckiej, stanowią ważny element dziedzictwa regionu i świadectwo skomplikowanej przeszłości Pomorza Zachodniego.





