Szukam pracy: stan bezrobocia w województwie zachodniopomorskim. Raport 2026

O bezrobociu

Co trzeci bezrobotny w naszym województwie nie ma żadnych kwalifikacji zawodowych. Prawie połowa pozostaje bez pracy dłużej niż rok. 86,6 procent nie otrzymuje zasiłku. A różnica między powiatem najbardziej i najmniej dotkniętym bezrobociem wynosi ponad 14 punktów procentowych. To nie są abstrakcyjne liczby — to ludzie, których codziennie mijamy na ulicy. To rodziny z Białogardu, Drawska, Sławna, Koszalina i Szczecina. To nasza wspólna rzeczywistość, której nie można ignorować.

8,1 procent — liczba, która boli

Styczeń 2026 roku przyniósł kolejny niepokojący sygnał: stopa bezrobocia w województwie zachodniopomorskim osiągnęła poziom 8,1 procent. To wzrost o 0,8 punktu procentowego w porównaniu ze styczniem 2025 roku oraz o 0,4 punktu procentowego w stosunku do grudnia ubiegłego roku. Mówimy o 47 622 zarejestrowanych osobach bez pracy — prawie 48 tysiącach ludzi, którzy każdego ranka budzą się z pytaniem: „Jak utrzymać rodzinę? Jak zapłacić rachunki? Kiedy w końcu dostanę tę pracę?”.

Dla porównania: średnia krajowa w grudniu 2025 roku wyniosła 5,7 procent. Województwo zachodniopomorskie znajduje się więc o 2,4 punktu procentowego powyżej średniej krajowej. To nie jest margines statystyczny. To przepaść.

A jeśli spojrzymy na subregion szczecinecko-pyrzycki, gdzie w grudniu 2025 roku bezrobocie sięgnęło 12,8 procent, zobaczymy, że mapa naszego województwa jest dramatycznie pęknięta. W jednych miejscach ludzie walczą o przetrwanie, w innych pracodawcy nie mogą znaleźć pracowników.

Dwa światy: Białogard kontra Kołobrzeg

Najlepiej ilustruje to porównanie powiatów. W styczniu 2026 roku:

  • powiat białogardzki: stopa bezrobocia — 18,4 procent,

  • powiat kołobrzeski: stopa bezrobocia — 4,0 procent.

To różnica ponad czterokrotna. Mieszkaniec Białogardu ma cztery razy mniejsze szanse na znalezienie pracy niż osoba z Kołobrzegu. Dlaczego? Czy to kwestia braku inwestycji, dostępności komunikacyjnej, a może struktury gospodarczej? Odpowiedź jest złożona, ale jedno jest pewne: te dwa powiaty funkcjonują w zupełnie odmiennych rzeczywistościach.

Inne powiaty z alarmującym poziomem bezrobocia to:

  • powiat koszaliński: 13,0%,

  • powiat drawski: 12,6%,

  • powiat sławieński: znaczący wzrost o 1,8 punktu procentowego rok do roku.

Z drugiej strony miasta takie jak Szczecin (4,2%)Koszalin (5,7%) radzą sobie stosunkowo dobrze, choć i tam sytuacja się pogarsza. Szczecin zanotował wzrost z 3,6 procent na początku 2025 roku do 4,2 procent w styczniu 2026 roku.

Kim są bezrobotni? Twarze za statystykami

Gdy mówimy o 47 tysiącach bezrobotnych, łatwo zapomnieć, że to konkretni ludzie z konkretnymi historiami. Dane ze stycznia 2026 roku pozwalają nakreślić ich zbiorowy portret:

Płeć

  • kobiety: 50,9% (24 229 osób) — wzrost o 1 731 osób rok do roku,

  • mężczyźni: 49,1% — wzrost o 3 326 osób rok do roku.

Bezrobocie dotyka obu płci w podobnym stopniu, choć mężczyźni tracili pracę szybciej.

Wiek

  • poniżej 25 lat: 12,3%,

  • poniżej 30 lat: 22,2%,

  • powyżej 50 lat: 28,4%.

Największą grupę stanowią osoby po pięćdziesiątce. To ludzie, którzy często mają za sobą dekady pracy, ale na rynku są postrzegani jako „za starzy”. Dla nich znalezienie nowego zatrudnienia bywa niezwykle trudne.

Wykształcenie i kwalifikacje

  • bez kwalifikacji zawodowych: 35,9%.

Ponad jedna trzecia bezrobotnych nie ma żadnych formalnych kwalifikacji. Nie ukończyli szkół zawodowych ani nie zdobyli certyfikatów. W świecie, który coraz bardziej wymaga specjalistycznych umiejętności, są spychani na margines.

Czas trwania bezrobocia

  • długotrwale bezrobotni (powyżej 12 miesięcy): 47,6%.

Prawie połowa. To ludzie, którzy stracili nie tylko pracę, ale często także motywację, pewność siebie i nadzieję. Długotrwałe bezrobocie to nie tylko problem ekonomiczny, lecz także psychologiczny i społeczny. Prowadzi do wykluczenia, depresji i rozpadu rodzin.

Miejsce zamieszkania

  • obszary wiejskie: 40,7% (19 371 osób).

Wieś wciąż płaci wyższą cenę: brak infrastruktury komunikacyjnej, mniejsza liczba zakładów pracy, ograniczony dostęp do szkoleń — wszystko to sprawia, że mieszkańcy terenów wiejskich mają utrudniony start.

Zasiłek dla bezrobotnych

  • uprawnieni do zasiłku: 13,4% (6 393 osoby),

  • bez prawa do zasiłku: 86,6%.

To być może najbardziej szokująca statystyka. Zdecydowana większość bezrobotnych w naszym województwie nie otrzymuje żadnego wsparcia finansowego z urzędu pracy. Żyją z oszczędności, pomocy rodziny, prac dorywczych „na czarno”, a czasem po prostu — z niczego.

Dlaczego bezrobocie rośnie?

Przez lata, szczególnie w drugiej dekadzie XXI wieku, stopa bezrobocia w Szczecinie i całym województwie systematycznie spadała. W latach 2016–2019 osiągnęliśmy historyczne minima — poniżej 3 procent w stolicy regionu, a rekordowo niskie 8,9 procent w całym województwie we wrześniu 2017 roku. Co się zmieniło?

1. Sezonowość i struktura gospodarki

Województwo zachodniopomorskie ma gospodarkę opartą na sektorach silnie uzależnionych od pory roku: budownictwie, rolnictwie i turystyce. Zimą te branże zwalniają. Dlatego różnica między najniższym a najwyższym bezrobociem w ciągu roku wynosi od 0,7 do 1,5 punktu procentowego.

Ale to nie tłumaczy długoterminowego trendu wzrostowego.

2. Wzrost kosztów pracy

Minimalne wynagrodzenie rośnie, co w teorii jest korzystne dla pracowników. Dla małych firm, zwłaszcza tych działających na niewielkich marżach, oznacza to jednak trudności. Część przedsiębiorstw redukuje zatrudnienie lub zamyka działalność.

3. Automatyzacja i cyfryzacja

Coraz więcej stanowisk jest zastępowanych przez maszyny i algorytmy. Dotyczy to przede wszystkim prac prostych i powtarzalnych — dokładnie tych, które mogłyby wykonywać osoby bez kwalifikacji.

4. Spadek liczby ofert pracy

W grudniu 2025 roku w sąsiednim województwie pomorskim odnotowano zaledwie 2 043 oferty pracy. Oznaczało to 25 bezrobotnych na jedną ofertę. Podobna sytuacja panuje w Zachodniopomorskiem. Konkurencja o każde stanowisko jest bezlitosna.

5. Niedopasowanie kompetencji

Z jednej strony pracodawcy nie mogą znaleźć spawaczy, mechaników, kierowców zawodowych czy specjalistów IT. Z drugiej — tysiące ludzi bez kwalifikacji nie mogą znaleźć żadnej pracy. To klasyczny problem niedopasowania: są oferty, są ludzie, ale nie spotykają się.

6. Pandemia i jej długofalowe skutki

Choć pandemia COVID-19 wydaje się dziś odległym wspomnieniem, jej skutki gospodarcze wciąż odczuwamy. Wiele firm nie wróciło do pełnej wydajności, a część branż (np. eventy, kultura) nadal się odbudowuje. W sierpniu 2020 roku bezrobocie w województwie skoczyło do 7,8 procent (48 800 osób) z 6,5 procent rok wcześniej. Ten impuls wciąż odbija się echem.

Czy jest nadzieja? Co się dzieje na rynku pracy?

Mimo ponurych statystyk nie wszystko jest czarne. W naszym regionie istnieją sektory, które desperacko poszukują pracowników. Problem polega na tym, że osoby bezrobotne często nie mają kompetencji, których te sektory potrzebują.

Logistyka i transport

To prawdziwy koń pociągowy szczecińskiej gospodarki. 16 procent aktywnych zawodowo mieszkańców Szczecina pracuje w transporcie i magazynowaniu. Giganci tacy jak Zalando (centrum dystrybucyjne o powierzchni 130 000 m²)Amazon (67 000 m²) zatrudniają setki osób. Co więcej, 41 procent firm logistycznych w regionie planuje zwiększyć zatrudnienie średnio o 17 procent w najbliższym czasie.

Praca w magazynie wymaga jednak sprawności fizycznej, uprawnień do obsługi wózków widłowych i znajomości systemów komputerowych. Dla osoby po pięćdziesiątce, bez doświadczenia w tej branży, to ogromna bariera.

Przemysł i produkcja

Stocznie (np. Morska Stocznia Remontowa „Gryfia”), zakłady energetyki wiatrowej (KK Wind Solutions zatrudnia ok. 500 osób), firmy produkcyjne — to wszystko miejsca, gdzie wciąż są wakaty. Potrzeba jednak mechaników, spawaczy, monterów i elektryków. Osoba bez kwalifikacji zawodowych ma znikome szanse.

IT i technologie

Szczecin próbuje budować swoją markę jako miasto IT. Przez lata sektor rósł dynamicznie, oferując najwyższe zarobki w regionie (średnia w IT to ok. 15 000 zł brutto). Jednak w 2023 roku nastąpił wyraźny spadek: liczba ofert pracy spadła z 1 030 do 648 (o 37 procent). Spadły także stawki — dla programistów Java o 6,5 procent, dla specjalistów Python o 3,3 procent.

Z drugiej strony 68 procent ofert IT to praca zdalna, a liczba ofert od zagranicznych firm wzrosła o 32 punkty procentowe. To szansa dla wykwalifikowanych specjalistów — ale osoba bez kompetencji informatycznych znów nie skorzysta.

Hotele i gastronomia

Turystyka nad morzem kwitnie, a branża hotelarsko-gastronomiczna stale szuka pracowników. To jedna z niewielu dziedzin, w których można zacząć bez dużych kwalifikacji. Są jednak minusy: sezonowość zatrudnienia, niskie zarobki (średnia w gastronomii i hotelarstwie to 6 375 zł brutto — najmniej w regionie) oraz ciężka praca fizyczna.

Najczęściej poszukiwane zawody

  • pracownicy produkcyjni,

  • pracownicy fizyczni,

  • mechanicy,

  • budowlańcy,

  • spawacze,

  • kierowcy,

  • pracownicy biurowi,

  • magazynierzy.

Większość to zawody wymagające konkretnych umiejętności lub uprawnień.

Co robią urzędy pracy?

Wojewódzki Urząd Pracy w Szczecinie (z filią w Koszalinie) oraz 21 powiatowych urzędów pracy prowadzą szereg programów mających pomóc bezrobotnym:

  • bony na zatrudnienie — dofinansowanie dla pracodawcy, który zatrudni bezrobotnego,

  • szkolenia i kursy — podnoszenie kwalifikacji zawodowych,

  • poradnictwo zawodowe — pomoc w znalezieniu odpowiedniej ścieżki kariery,

  • staże i praktyki — możliwość zdobycia doświadczenia,

  • programy dla osób z niepełnosprawnościami — specjalistyczne wsparcie,

  • współpraca z EURES — pomoc w znalezieniu pracy za granicą.

W 2025 roku wprowadzono też uproszczenia: można zarejestrować się jako bezrobotny online, rejestracja odbywa się według miejsca zamieszkania (nie zameldowania), a urząd ma działać jako partner, nie kontroler.

Ale czy to wystarczy? Jeśli prawie połowa bezrobotnych pozostaje bez pracy dłużej niż rok, jeśli ponad jedna trzecia nie ma żadnych kwalifikacji, a 86,6 procent nie otrzymuje zasiłku — to znaczy, że system wymaga głębszej reformy.

Co dalej? Prognozy i wyzwania

Prognozy dla Polski są optymistyczne: według analityków stopa bezrobocia spadnie do 5,5 procent w 2026 roku i 5,35 procent w 2027 roku. Te same prognozy wskazują jednak, że regionalne dysproporcje będą się utrzymywać. Makroregiony „Wschodni” i „Północny” — w tym Zachodniopomorskie — nadal będą miały wyższe bezrobocie niż średnia krajowa.

Podczas gdy Poznań cieszy się stopą bezrobocia na poziomie 1,4 procent, a Warszawa 1,5 procent, my walczymy z 8,1 procent. I różnica ta rośnie.

Strukturalne problemy, których nie rozwiąże szybki wzrost gospodarczy

  1. Długotrwałe bezrobocie (47,6%) — ludzie pozostający poza rynkiem pracy latami tracą kompetencje i motywację.

  2. Brak kwalifikacji (35,9%) — bez masowych programów przekwalifikowania ten odsetek nie spadnie.

  3. Starzejąca się grupa bezrobotnych (28,4% powyżej 50 lat) — osoby starsze bywają dyskryminowane na rynku pracy.

  4. Ogromne dysproporcje między powiatami (od 4,0% do 18,4%) — wymaga to interwencji regionalnej i inwestycji w słabszych obszarach.

  5. Niemal wszyscy bez zasiłku (86,6%) — to oznacza brak środków do życia i ryzyko ubóstwa oraz wykluczenia.

Epilog: Ludzie, nie liczby

Łatwo operować statystykami: 8,1 procent, 47 622 osoby, 18,4 procent w Białogardzie. To wszystko prawda, ale też pewna abstrakcja.

Prawda jest taka: to kobieta po czterdziestce, która straciła pracę w sklepie i od roku bezskutecznie składa CV. To mężczyzna po pięćdziesiątce, wykwalifikowany spawacz, którego firma zbankrutowała i który nie może znaleźć pracy, bo „jest za stary”. To dwudziestoparolatek ze wsi pod Drawskiem, który nie skończył liceum, nie ma prawa jazdy i nie wie, co ze sobą zrobić. To matka samotnie wychowująca dwójkę dzieci, która żyje z alimentów i dorabia „na czarno”, bo legalna praca oznaczałaby utratę świadczeń.

To ludzie, których mijamy na ulicy. Którzy stoją w kolejce w sklepie. Którzy siedzą w urzędzie pracy, wypełniając kolejne formularze i wiedząc, że szanse są niewielkie.

Województwo zachodniopomorskie ma ogromny potencjał: dostęp do morza, bliskość Niemiec, rozwijającą się infrastrukturę, piękne krajobrazy i rosnącą turystykę. Ale ten potencjał nie zmaterializuje się sam. Potrzebujemy inwestycji w edukację zawodową, wsparcia dla słabszych powiatów, programów przekwalifikowania dla długotrwale bezrobotnych oraz zachęt dla firm do zatrudniania osób starszych i bez doświadczenia.

Potrzebujemy spojrzeć na bezrobotnych nie jak na statystykę, ale jak na sąsiadów, którzy potrzebują szansy.

Pytanie brzmi: czy jako społeczeństwo, jako władze i jako przedsiębiorcy jesteśmy gotowi tę szansę dać?