Na mapie historycznego Szczecina istnieje miejsce niezwykłe, którego monumentalna, ceglana architektura do dziś budzi podziw w dzielnicy Łękno. To dawny kompleks opiekuńczy „Bethanien”, potężna instytucja charytatywna, która przez ponad 75 lat kształtowała społeczne i religijne życie niemieckiego Stettina. Jego historia, pełna poświęcenia, rozwoju i tragicznego końca, jest często mylona z działalnością polskiego zgromadzenia Sióstr Betanek. Niniejszy artykuł ma na celu przybliżenie dziejów tego niezwykłego miejsca i wyjaśnienie kluczowych różnic między tymi dwiema, zupełnie odrębnymi, instytucjami.
„Bethanien” i „Betanki” – wyjaśnienie pomyłki
Zanim zagłębimy się w historię szczecińskiego kompleksu, należy jednoznacznie rozróżnić dwie instytucje, które łączy jedynie podobieństwo nazwy.
- Diakonissen- und Krankenhaus Bethanien w Szczecinie (Stettinie) był niemieckim, protestanckim dziełem diakonijnym, założonym w 1869 roku. Pracowały w nim diakonisy – kobiety poświęcające życie służbie chorym i potrzebującym w duchu ewangelickim. Instytucja ta działała w Szczecinie do 1945 roku.
- Zgromadzenie Sióstr Rodziny Betańskiej, popularnie zwane Siostrami Betankami, to polskie, katolickie zgromadzenie zakonne. Zostało założone w 1930 roku przez ks. Józefa Małysiaka SDS. Jego głównym celem jest wspieranie kapłanów w pracy duszpasterskiej. Zgromadzenie to nie miało żadnych placówek ani nie prowadziło działalności w Szczecinie przed 1945 rokiem.
Wszelkie skojarzenia szpitala przy dzisiejszej ulicy Wawrzyniaka z polskimi Siostrami Betankami są więc historycznie nieuzasadnione i wynikają wyłącznie ze zbieżności nazw.
Geneza i założyciele „Bethanien”
Impuls do stworzenia w Szczecinie profesjonalnej opieki pielęgniarskiej opartej na chrześcijańskich wartościach dał wykład Theodora Fliednera z Kaiserswerth w 1850 roku. Idea ta znalazła podatny grunt w działającym od 1849 roku „Stowarzyszeniu Misji Wewnętrznej na Pomorzu” (Verein für Innere Mission in Pommern).
Kluczową postacią dla powstania „Bethanien” był Johannes Quistorp, szczeciński przemysłowiec i jeden z największych filantropów w historii miasta. W 1866 roku na gruntach podarowanych przez Quistorpa powstał „Ernestinenhof” – placówka dla młodych dziewcząt, która stała się zalążkiem przyszłego kompleksu. Trzy lata później, w 1869 roku, Quistorp przekazał 20 mórg ziemi oraz będący w budowie gmach na rzecz nowo powołanej instytucji: Diakonissen- und Krankenhaus Bethanien (Zakład Diakonis i Szpital Betania). Oficjalna inauguracja odbyła się 28 listopada 1869 roku.
Kompleks „Bethanien” – miasto w mieście
Na rozległym terenie między dzisiejszymi ulicami Wawrzyniaka (dawniej Alleestraße) a Mickiewicza (dawniej Kreckower Straße) powstał imponujący zespół budynków z czerwonej, nietynkowanej cegły, wzniesionych w stylu pawilonowym pośród bujnej zieleni. Do najważniejszych obiektów należały:
- Dom Macierzysty (1871): Główny i największy budynek kompleksu (dziś ul. Wawrzyniaka 7d-7g), mieszczący pokoje dla 40 diakonis, sale dla 40 pacjentów oraz kaplicę na 400 osób, która pełniła również funkcję kościoła parafialnego dla dynamicznie rozwijającej się dzielnicy Westend.
- Schronisko dla dziewcząt (1869): Pierwszy budynek kompleksu (ul. Wawrzyniaka 8).
- Oddział kobiecy (1882): Zlokalizowany przy ul. Mickiewicza 45.
- Budynek przyjęć i operacyjny (1893): Nowoczesny obiekt przy ul. Mickiewicza 49.
- Oddziały męskie: W tym tzw. „wielki barak męski” z 1871 roku oraz nowsze budynki z lat 1895 i 1902.
- Oddział zakaźny (1905): Przeznaczony dla pacjentów z błonicą i szkarlatyną (ul. Mickiewicza 55).
- Dom dla emerytowanych diakonis („Feierabendhaus”, 1904): Skrzydło dobudowane do gmachu głównego.
- Budynek seminarium i szkoły (1928): Powstały po przebudowie zakupionego w 1919 roku lokalu rozrywkowego „Tivoli” (ul. Wawrzyniaka 5).
- Cmentarz: Założony w 1891 roku na terenie zakładu, z kaplicą cmentarną z 1895 roku. Pochowano na nim zarówno pacjentów, diakonisy, jak i samego Johannesa Quistorpa oraz jego syna Martina.
Działalność charytatywna, edukacyjna i społeczna
Sercem „Bethanien” była praca diakonis, które realizowały swoje powołanie na wielu polach.
Opieka zdrowotna i praca socjalna
Głównym filarem działalności był szpital, który nieustannie się rozwijał. Już w 1893 roku leczono w nim 1818 pacjentów. Do 1911 roku liczba łóżek wzrosła do 220. Oprócz stacjonarnej opieki szpitalnej, diakonisy prowadziły szeroko zakrojoną działalność socjalną: opiekowały się dziewczętami w schronisku, osobami starszymi oraz prowadziły opiekę środowiskową jako pielęgniarki gminne. Ich praca wykraczała daleko poza Szczecin – do 1919 roku 362 siostry pracowały w 113 placówkach na terenie całej prowincji Pomorze, Prus Zachodnich i Meklemburgii. Największa grupa, licząca 20 sióstr, pracowała w Szpitalu Uniwersyteckim w Greifswaldzie.
Działalność edukacyjna
„Bethanien” było również ważnym ośrodkiem edukacyjnym. Prowadzono szkołę dla dziewcząt, a od 1928 roku także seminarium i centrum edukacyjne. Instytucja wspierała również znajdujące się po drugiej stronie ulicy liceum „Freidenhof”. Przede wszystkim jednak „Bethanien” było miejscem formacji i kształcenia setek diakonis.
Rola w życiu Szczecina
Instytucja odgrywała kluczową rolę w życiu religijnym i społecznym miasta. Jej kaplica służyła jako kościół parafialny, a cały kompleks był centrum protestanckiej działalności diakonijnej na Pomorzu. Przez 38 lat (od 1871 roku) zakładem kierował duet: pastor Julius Brandt i przełożona Philippine Mangelsdorff, którzy nadali mu wyjątkowy charakter.
Okres wojen światowych i międzywojnia
Podczas I wojny światowej jeden z oddziałów męskich ponownie przekształcono w szpital wojskowy (lazaret), w którym do 1919 roku leczono blisko 4000 rannych i chorych żołnierzy. W samym tylko 1918 roku opieką objęto prawie 2500 pacjentów cywilnych.
Okres międzywojenny to czas dalszego rozwoju. W 1917 roku, dzięki wsparciu Martina Quistorpa (syna Johannesa), siostry zyskały dom wypoczynkowy „Haus am Rabenstein” w Szklarskiej Porębie. W 1929 roku przed głównym gmachem stanęło marmurowe popiersie Martina, w dowód uznania dla kontynuacji filantropijnego dzieła ojca. Liczba sióstr w 1929 roku przekroczyła 460.
Losy podczas II wojny światowej i koniec w 1945 roku
Okres rządów nazistowskich przyniósł instytucji poważne trudności. Władze prowadziły strategię wypierania diakonis na rzecz tzw. „brunatnych sióstr” z Narodowosocjalistycznej Ludowej Opieki Społecznej (NSV). W 1937 roku zamknięto wspierane przez „Bethanien” liceum „Freidenhof”, a w 1938 roku zerwano wszystkie umowy na pracę diakonis w przedszkolach i stacjach opieki Czerwonego Krzyża.
Tragiczny koniec nadszedł w kwietniu 1945 roku. W obliczu zbliżającego się frontu podjęto decyzję o ewakuacji szpitala. Podczas próby przeprawy przez Odrę, łodzie z personelem i pacjentami dostały się pod ostrzał wojsk radzieckich. Zginęło wówczas około 80 diakonis.
26 kwietnia 1945 roku, po zdobyciu miasta, Armia Czerwona zajęła cały kompleks „Bethanien”, urządzając w nim szpital wojskowy, który funkcjonował aż do 1992 roku.
Dziedzictwo i pamięć
Choć instytucja „Bethanien” przestała istnieć w Szczecinie w 1945 roku, jej materialne dziedzictwo przetrwało. Ocalałe diakonisy kontynuowały swoją misję w innych miejscach, głównie w Ducherowie. Dziś dawne budynki kompleksu, wpisane do rejestru zabytków, służą nowym celom – mieszczą się w nich wydziały Uniwersytetu Szczecińskiego, szkoły prywatne, studenckie centrum kultury i inne instytucje. Stanowią one milczący pomnik niezwykłego dzieła miłosierdzia, które przez dekady było ostoją dla tysięcy chorych i potrzebujących w dawnym Szczecinie.






